Ciekawy artykuł o pisowskim…

Ciekawy artykuł o pisowskim cynglu pracującym dla Karnowskich – Wojciechu Biedroniu:

Z „Faktem” Wojciech Biedroń wiąże się w 2003 roku. Nie jest całkowicie zielony – wcześniej szlify zdobywał w „Super Expressie”.

Dobrze odnajduje się w tabloidzie. Nie ma oporów, by coś podkoloryzować, a nawet pójść krok dalej. Współpracownicy wspominają, że nie przepadał za tym, by coś, co zapowiadało się na atrakcyjny materiał, konfrontować z faktami. Weryfikacja mogłaby zabić hitowy tekst. Dlatego jego znakiem rozpoznawczym staje się powiedzonko „po ch*j dzwonić do tego urzędnika?!”.

w 2014 roku. Wojciech Biedroń zostaje zwolniony z „Faktu”. Dlaczego dziennik nie chciał z nim dłużej współpracować? Informatorzy naTemat jako powód wskazują niewłaściwy sposób, w jaki Biedroń miał traktować pracowników. – Był skuteczny, ale to była skuteczność ponad wszystko. Ludzie byli dla niego tylko trampoliną do dalszej kariery – mówi jeden z nich.

Źródła, z którymi rozmawiamy, różnie nazywają to, co działo się wówczas w dziale, którym kierował Wojciech Biedroń. – Był śliski. Gotowy na bardzo dużo, by odnieść sukces – słyszymy.

A to tylko wstęp do opisu tego obślizgłego osobnika wysługującego się kaczystom

https://www.wykop.pl/link/5125417/byl-w-centrum-afery-hejterskiej-kim-jest-wojciech-biedron-cyngiel-karnowskich/

#polska #media #polityka #bekazpisu #bekazprawakow #bekazkatoli #neuropa